4 czerwca 2011

Jadłam kacze jaja - wiem co to ryzyko


(i tu powinno jeszcze paść soczyste: bitch!). A było to chyba 3 tygodnie temu...

Nigdy przedtem nie jadłam kaczych jaj, w internecie naczytałam się paskudnych opowieści z nimi w roli głównej. Przepis z majowego "Good Food" kusił połączeniem składników, z którym nigdy nie miałam do czynienia. Pomyślałam, że najwyżej zrobię z kurzymi lub przepiórczymi jajkami, ale okazało się, że lokalne posh delikatesy sprzedają kacze jaja z niedalekiej farmy. I to nie byle jakie, bo od wolnochodzących kaczek. Kupiłam.

Były pyszne, ale odczekałam parę tygodni, aby upewnić się, że nic się ze mną nie działo zanim Wam pokażę ten przepis. Spodziewałam się w najlepszym wypadku sraczki, w najgorszym już widziałam rodzinę i przyjaciół nad moją trumną. Oznajmiam: zjadłam i nic mi się nie stało. Poza tym, że wpadłam w zachwyt.

Zrobiłam jak zwykle, trochę po swojemu.


Sałatka ze szparagów i kaczych jaj z bekonem i orzechami laskowymi



2 porcje

2 kacze jaja
12-16 zielonych szparagów , twarde końce usunięte
4-6 plasterków bekonu (użyłam wędzonego tzw. streaky bacon, czyli przerastanego)
garść wyłuskanych orzechów laskowych
nieco oliwy
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

Na dressing:

4 łyżki delikatnej oliwy
2 łyżki soku z cytryny
łyżeczka musztardy Dijon
sól
świeżo zmielony czarny pieprz

Piekarnik nagrzałam do 180 stopni C.

Bekon pokroiłam na kawałki wielkości kęsa, przełożyłam na blaszkę wyłożoną folią aluminiową.

Szparagi ułożyłam na blaszce , skropiłam oliwą, posypałam solą i pieprzem. Piekłam przez ok. 15 minut, wsadzając w tym samym czasie bekon na drugą półkę. Bekon należy piec, aż będzie chrupki, a szparagi al dente, najlepiej obrócić je w połowie pieczenia. 

W tzw. międzyczasie na suchej patelni uprażyłam orzeszki,a następnie lekko je rozdrobniłam w moździerzu.

Kacze jaja ugotowałam. Mogą być na twardo, mogą więc nadal półpłynne żółtko. Są większe, więc ugotowanie jajka na twardo trwa nieco dłużej od kurzego, ok. 8-10 minut. Jajka obrałam i przekroiłam na połówki.

Przygotowałam dressing - wszystkie składniki wymieszałam do uzyskania jednolitej emulsji.

Na talerzach ułożyłam szparagi, posypałam je bekonowymi chrupkami, orzechami, dołożyłam jajka i polałam dressingiem. Serwowałam od razu.

35 komentarzy:

  1. Wow, danie odważne i ciekawe :D My się tu nie odważymy na kacze jaja, bo najbliższe kaczki pływają w kanałku obok bloku... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całe dzieciństwo jadłam kacze jaja...i żyje...wprawdzie wolę kurze ale nigdy nie miałam wątpliwości że są jadalne i znośne...nie wiem skąd ta paranoja;p

    OdpowiedzUsuń
  3. tja....podziwiam za odwage :) ostatnio mialam okazje do sprobowania kaczego jajka,ale zrezygnowalam,wyladowalo w nalesnikowym ciescie,ktore tez pyszne bylo i juz nie mialam oporow jesc nalesnikow....
    Danko wyglada niezwykle apetycznie-musze przyznac i kto wie??? moze nastepnym razem sie skusze sprobowac tego kaczego jajka tak pur.....
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja nawet bym nie pomyslala, zeby sie bac kaczych jaj. Moze dlatego, ze zadne paskudne opowiesci nie dotarly do mych wrazliwych uszu? ;)
    Salatka wyglada bosko. A jajka... no coz, jak jajka.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hihi, uśmiałam się na wstępie ;) Ja nigdy nie jadłam kaczych jajek, ciekawa jestem ich smaku. Bardzo apetyczna sałatka http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładnie wygląda.
    Parę lat temu jadłam kacze jajko u cioci na wsi.
    Ale nie pamiętam już smaku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kacze jaja jadlam cale dziecinstwo a Mama robila z nich wypieki.
    Salatka pewnie nic by nie stracila z kurzymi jajami, ale zawsze jakies nowe doswiadczenie masz za soba:-)
    PS. Ostatnio dalam sie namowic przez dziecko na kupno slimakow i mialam duze opory, zeby je sprobowac, ale sie przemoglam i przynajmniej wiem, ze nie jest to smak za ktorym bede tesknic.

    OdpowiedzUsuń
  8. A my kupujemy i kacze i perliczki i gęsie i czasem indycze - i jemy po prostu smażone na maśle - pyszne!!!! Każde nieco inne i zwłaszcza jajek perliczek bym nie zamieniła na kurze!

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham ten tekst:D najbardziej lubie : przezyłam 6 końców świata , więc wiem co to survival dziw.. :D:D:D zawsze poprawia mi humor :D kaczych jaj jeszcze nigdy nie jadłam , nie wiem takie troszku dziwne... ale niezłe jaja ogólnie;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie jadłam innego jajka niż kurze czy przepiórcze. Jak kiedyś zjem to pomyślę o Tobie ;)
    A nawet mi przez myśl nie przeszło, że mogłyby gwałcić i mordować ;b

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepraszam, co to za ryzyko jeść kacze jaja i ogólnie co to za odwaga?;) U nas na wsi jemy normalnie tak jak kurze, tyle że rzadziej oczywiście. Ej, te medialne histerie są niesamowite..Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. kaczkę jadam ale jajek jeszcze nei.. ciekawe jak smakuja?

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie kacze jaja sa ok. A salatka fajoska! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najwidoczniej życie na wsi ma swoje zalety - człowiek szczęśliwy żyje w nieświadomości :) Dlaczego kacze jaj są bleeee?
    Sałatka fajna bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciągle żyję w nieświadomości, bo nie miałam jeszcze okazji spróbować kaczych jaj.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja co prawda nie na wsi wychowana, ale pomimo wszelkiego obycia z chorobami i zamiłowaniem do biologii z uwzględnieniem zarazków wszelakich nieznane mi są przyczyny dla których kacze jajka są szkodliwe :P Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  17. To się nazywa odwaga przez duże "O" :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochani, dziękuję za komentarze. Cieszę się, że część z Was zna i lubię kacze jaja. :) Wypieki na nich są rewelacyjne. :)

    Oczywiście mój wpis jest mocno ironiczny, z dużą dozą ostrożności traktuję wszelkie medialne histeryczne doniesienia.

    Już spieszę donieść, o czym przeczytałam w internecie w kontekście kaczych jaj. Otóż mają bardziej niż kurze, porowatą skorupkę, stąd łatwiej podobno zarazić się salmonellą. Ale salmonella to podobno pikuś, przy odzwierzęcej chorobie zakaźnej zwanej jersiniozą. W UK było parę lat temu kilka zgonów, wszystkie osoby które trafiły do szpitala, jadły kacze mięso lub jaja. Ale prawda jest taka, że bakterie, które wywołują tę chorobę mogą też znajdować się w wieprzowinie lub niepasteryzowanym mleku. Nikt specjalnie nie demonizuje schabowych, wiadomo jedynie, żeby wieprzowiny nie podawać niewysmażonej. Tyle na ten temat. Myślę, że obróbka cieplna tych jaj powinna załatwić sprawę.

    Co do smaku, to są bardziej intensywne od kurzych, pachną trochę jak mięso kaczki, ale delikatniej. Są duże, bardziej sprężyste, żółtko zawiera więcej tłuszczu. Do wypieków - genialne! Zapach i smak gubią się w wypiekach, a kolor i konsystencja ciasta jest bardzo fajna.

    Polecam gorąco i dziękuję serdecznie za odwiedziny i komentarze! Spokojnego wieczoru! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wow that looks absolutely delicious!!! yummm <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Thank you very much, Augustalolita! Check out English version, you may like the recipe:
    http://sensesinthekitchen-karolina.blogspot.com/
    All the best!

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe. Nie czytałem nigdzie o tym, że są niezdrowe jedynie, że za tłuste, aby je jeść. Widać to nieprawda :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Karolino- z tymi jajami kaczymi a raczej kaczą sprawą poszłam aż do Babci. i ta mi powiedziała, że kacze owszem ale do ciasta. Że normalnie gotowanych na wsi się nie jadło bo nie zdrowe. ale jak to na prawdę jest pojęcia nie mam;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziekuje za komentarze. :)

    Panno Malwinno, ja wlasnie staram sie walczyc z takimi zaslyszanymi i blednie utrwalonymi opiniami - ktos wie, ze niezdrowe, ale nie wiadomo dlaczego. Nie je sie i basta, bo niezdrowe. A to w ciastach zdrowe? ;)

    Pozdrawiam Was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Drążąc temat kaczych jaj, muszę wtrącić, że jadam owszem, bo od niedawna moja kaczka zaczęła znosić jaja. Spróbowaliśmy z mężem w nieświadomości, żyjemy i mamy się dobrze. Oczywiście sparzyć skorupkę wrzątkiem i gotować przez kilka minut. Poza tym z moich obserwacji wynika , że jajo kacze jest bardziej gładkie od kurzego, wręcz śliskie i skorupka twardsza, a kurze jest porowate. Białko jaja kaczego jest praktycznie bezbarwne jeśli je wbić na patelnię. Akurat nazbierałam sobie dziesiątkę więc być może się skuszę na sałatkę.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jagnienko, dziekuje za wlaczenie sie do dyskusji w temacie kaczych jaj. :) Kacze jajo rzeczywiscie jakby gladsze i bardziej gumiaste (hmmm zwarte, scisle, ang. dense), gdy ugotowane na twardo. :) Ja mam zamiar jeszcze eksperymentowac, wypieki wychodza na nich super. :) Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Jaja kacze są ,tak jak kurze, DO JEDZENIA...
    Teorie na temat , ze sa niezdrowe, wymyslili ludzie,ktorzy nie maja zielonego pojecia o JAJACH....
    Nie dajmy sie zwariowac....tak jak to bylo np. z pestkami...ze truja i na pewno umrzemy jedzac je....
    Naukowcy, laboranci...ciagle cos dowodzą....a potem zmieniaja zdania...
    Smazone jest niezdrowe dla chorych...DLA ZDROWYCH WSZYSTKO JEST OK ...Z UMIAREM!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez uwazam, ze trzeba po prostu znac umiar. :)

      Usuń
  27. wlaśnie w niedzielę zaserwowałam po raz pierwszy w życiu jajecznicę z kaczych jaj - i jak sie skończyło? po 15 minutach wezwałam pogotowie, ponieważ syn dostał silnej reakcji anafilaktycznej, także alergicy bardzo proszę - uważajcie!
    ps. jajecznica była smaczna :-)

    OdpowiedzUsuń
  28. No tak, ale z alergia to troche inna sprawa - jak ktos nie wie, ze jest uczulony na dany produkt, to reakcja moze wystapic po czymkolwiek.

    Mam nadzieje, ze syn czuje sie lepiej. :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wow, w życiu nie słyszałam, że to takie przerażające i niecne jajo może być :) Dzielna byłaś! Dla żarcia wszystko! Wygląda booooosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czego się nie robi dla bloga? ;) i wiesz, lubię adrenalinę, ha, ha! Cieszę się, że Ci się podoba. :)

      Usuń
  30. Wow, w życiu nie słyszałam, że to takie niecne i niebezpieczne jaja :) Byłaś dzielna i jesteś moją jajcarską bohaterką! Dla żarcia wszystko! Wygląda boooooooooosko ♥

    OdpowiedzUsuń
  31. Używam kaczych jaj do wypieków i dziś właśnie mam takie i bedę piekła szarlotkę. Na pewno będzie super, pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń

Wściubisz nochal? Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Zapraszam i pozdrawiam! :)