
Życzę Ci, abyś miała taką moc, że jak spojrzysz na dziewczynę, to ona sobie pomyśli "jakbym chciała, aby ona mi zrobiła jakiś zabieg" i zaraz próbowała się umówić, aby potem taka piękniejsza, może nawet nie piękna, ale piękniejsza dzięki Twoim umiejętnościom poszła do Zenka, a Zenek aż odstawił piwo i play station i jęknął z zachwytu mówiąc "od razu widać Bogusia, że jakaś profesjonalistka się Tobą zajęła".
I żeby Zenek od razu też chciał do Ciebie przyjść i dać się pokolczykować byle gdzie, byle przez Ciebie.
I żebyś miała taką moc, żeby zadzwonił sam Darren Aronofsky i powiedział, że błaga Cię abyś pracowała przy jego najnowszym filmie i żeby sobie w duszy powtarzał, że taka szkoda, że Ty zajęta, a on żonaty, bo o takiej kobiecie marzył. I żeby jeszcze powiedział Ci, abyś przy okazji zajęła się brwiami jego żony...
I żebyś miała taką moc, że te kulki, których nazwy nie mogę zapamiętać, te które się podpala wirowały wokół Ciebie na tych łańcuchach, a wszystkim oglądającym szczęki opadały.
I żeby Vincent C. na koncercie w grudniu tak pięknie śpiewał, żebyś sobie przypomniała stare dobre czasy, o których ja myślę często. I żeby to spowodowało uśmiech na Twojej buzi, ciarki na plecach i łezkę w oku.
Choć jak teraz pomyślę, to wiem, że te moce w Tobie tkwią, więc po prostu życzę Ci dobrych ludzi wokół Ciebie, szczęścia, pomyślności i zdrowia.
Całuję mocno i kocham jeszcze mocniej!
Świetne! Abstrakcyjne, odjechane, z głębi trzewi, ale świetne .
OdpowiedzUsuńTakie życzenia...Też bym chciała dostać...Są takie prawdziwe!
OdpowiedzUsuńNo nie do końca prawdziwe, bo Aronofsky nie jest żonaty :D
OdpowiedzUsuńAle to tylko lepiej dla Miki :)
Do życzeń się dołączam i pozdrawiam przy tej okazji ;)
- Łysa
Oj, oj, Rachela piekna z brwiami nie jest jego zona? :) Juz nie jest, czy jeszcze nie jest? ;>
OdpowiedzUsuńDoczytalam w Wiki. Jest jego partnerka. Uh, jaka ja niedouczona. Dobrze, ze przyjaciolka - fimoznawca ;> czuwa! :* Buzka!
OdpowiedzUsuńJak to cudnie dostać takie życzenia i mieć taką siostrę.
OdpowiedzUsuńZnam podobną Mikę ;)
Pozdrawiam :)
Intrygujaca modelka...
OdpowiedzUsuńDziekuje w imieniu modelki Mikuli. :) Za miesiac sie z nia zobacze, juz sie cala trzese z radochy. :D
OdpowiedzUsuńEnd huz byrfdej łoz yt? Je systa? Nojs liin lam baj de łej.
OdpowiedzUsuńA czuwam, czuwam :) Nie tyle nad zgodnością "faktów filmowych" co nad pyszniutkimi przepisami :) Czemuś nie była taka rozkręcona w Polsce :) Już "widzę" kubkami smakowymi te liczne proszone kolacje ze składnikami, których nazw nie byłabym w stanie powtórzyć :) Echh... pozostaje mi jedynie nadzieja, że któregoś dnia znowu wpadniesz do mnie z arsenałem przysmaków a ja użyczę Ci swojego pieca :D Bez presji :D Pozdrowień moc Muszen :)
OdpowiedzUsuńSzalony, maj sistas byrfdey. Najs łot? ;)
OdpowiedzUsuńMuszen, ludzie zmieniaja upodobania, a poza tym w Polsce finanse i mozliwosci doboru skladnikow mnie nieco oganiczaly. Na pewno jeszcze nie raz u Ciebie ugotuje. :) Ale pamietaj - Ty zawsze jestes mile widziana u nas. (dobra, wiem, nie bede juz roztrzasac tego tematu ;)) Buziaki! :*