13 kwietnia 2013

Dukkah z pistacjami i mietą




Dukkah to mieszanka posiekanych orzechów czy też migdałów z sezamem i różnymi przyprawami popularna w Egipcie i Syrii. Podejrzewam, że przepisów na nią jest tyle, co przepisów na bigos i każdy, kto ją przygotowuje ma swój ulubiony zestaw i proporcje składników. Nigdy nie jadłam dukkah przywiezionej z jednego z tych krajów i pewnie szybko nie spróbuję (chyba, że ktoś mi przywiezie suwenir), bo jestem z tej frakcji emigracji, która nie lata na wczasy all inclusive do Egiptu, a namiętnie zwiedza Zjednoczone Królestwo (w tym roku Zewnętrzne Hebrydy, juhu!). Dukkah zrobiłam sama, bo to prościzna. Czy ma wiele wspólnego z tymi "oryginalnymi"? Mam nadzieję, że tak.

Postanowiłam tę właśnie mieszankę zaprezentować na blogu, gdyż pierwszy raz widziałam w przepisie świeże zioła. Zrobiłam rozeznanie w sieci i okazało się, że bywają takie mieszanki - jednak dla mnie to była nowość. Zmieniłam nieco proporcje i użyłam wędzonej soli, a oryginalny przepis możecie znaleźć w... tak, znowu "River Cottage Veg Everyday!" Hugh Fearnley-Whittingstall'a. 

Dukkah jest świetna jako przystawka w towarzystwie pieczywa maczanego w oliwie (a potem myk do przypraw i hop do buzi), uwielbiam ją jako posypkę do sałatek - zwykła sałatka, którą często biorę na lunch (np. mieszanka sałat, czy szpinak, pomidor, ogórek, papryka, awokado i lekki dressing) posypana dukkah nabiera nowego, ekscytującego wymiaru. Zmienia się jej smak, ale też diametralnie zyskuje na zapachu, który uderza nos tuż po otwarciu pudełka, a także dodajemy element chrupkości. Użycie dukkah to świetny sposób na odświeżenie sałatki, która może się czasem znudzić - pamiętajcie, aby trzymać się zasady, że mieszanka ma zawierać orzechy lub migdały, sezam i przyprawy - reszta należy w zasadzie do Waszej wyobraźni. 

Dobrze sprawdza się jako panierka do mięs i ryb, wymieszana z jogurtem stanowi smaczny dip, a jej maniacy pewnie maczają w niej palucha i oblizują go. To naprawdę ciekawy smak! Zapakowana w ładny  słoiczek będzie stanowić ciekawy prezent dla miłośnika jedzenia. 

Zrobicie dukkah? Zachęcam i zapraszam do przepisu. 


Dukkah z pistacjami i miętą 

100g naturalnych, niesolonych pistacji, wyłuskanych 
1 łyżka ziaren kuminu 
1 łyżka ziaren kolendry 
3 łyżki sezamu 
1 łyżeczka płatków chilli 
1 łyżeczka wędzonej soli w płatkach
1 gałązka świeżej mięty (same listki)

Nagrzać piekarnik do 200 stopni C (termoobieg). Pistacje wyłożyć na blaszce do pieczenia i piec przez ok. 5 minut, aż zaczną się rumienić. Wyciągnąć z piekarnika, ostudzić i lekko posiekać. 

Na patelni uprażyć na sucho kolendrę i kumin, aż zaczną pachnieć. Przełożyć do moździerza i lekko roztłuc. 

Na tej samej patelni uprażyć sezam, aż się lekko zarumieni. 

Miętę posiekać drobno. 

Do moździerza dodać posiekane orzechy i lekko roztłuc z przyprawami. Wymieszać z sezamem, miętą, płatkami chilli i solą. 

Dukkah zachowa swój aromat i chrupkość przez ok. 2 tygodnie w szczelnym pojemniku.

12 komentarzy:

  1. Ja preferowałabym z takim pieczywkiem (najlpeiej o chrupiącej skórce) mmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio do wszystkiego sypie. ;)

      Usuń
  2. Ja zrobię na pewno:-) Z tą oliwą na pewno smakuje genialnie:-) A, że nie będę mogła sobie przywieźć oryginalnego, z podobnych powodów co Ty, więc przygotuję w najbliższym czasie:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. to musi być coś obłędnego!!! i nie spotykanego w naszej szerokości geograficznej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zrobicie!! Nidy wcześniej o dukkah nie słyszałam a już chce go spróbować. Na Twoim zdjęciu wygląda super.Jak zrobię to napiszę jak mi wyszło. Dzięki za ten przepis!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy o takim cudzie nie słyszałam, ale już sobie wyobrażam ten zapach... Tak, zrobię z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, w Warszawie chcą królestwa za niesolone, wściekle zielone pistacje, ale tak mnie zainteresowałaś, że chyba spróbuję gdzieś je dostać. Czuję, że będzie warto, to jedne z moich najulubieńszych orzechów, a w takiej mieszance zapowiadają się świetnie. Jedyne co mnie zastanawia to ten termin przydatności - dwa tygodnie, ze świeżą miętą? Czy aby na pewno nic jej nie będzie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli dostaniesz tylko solone, to pomin sol w przepisie. (choc szkoda, bo co wedzona, to wedzona. ;) )

      Termin taki podawal HF-W, ale u mnie dukkah stala 3-4 dni - nic sie z nia nie dzialo.

      Usuń
  7. Dukkah i za'atar to jedne z moich ulubionych mieszanek przypraw :) Niedługo skończą mi się moje zapasy więc też ukręcę sobie własną, dzięki za fajny przepis!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Wam bardzo za wszystkie komentarze i zachęcam do wypróbowania przepisu! Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń

Wściubisz nochal? Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawisz po sobie ślad. Zapraszam i pozdrawiam! :)