Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kanapki. Pokaż wszystkie posty

1 grudnia 2013

Świąteczna, korzenna szynka oraz przepis na mieszankę przypraw mixed spice




Szynka jest soczysta, krucha, korzenna, ze słodko - kwaśną glazurą. A co najważniejsze - nie ma niepotrzebnych dodatków tak popularnych w kupnych wędlinach. Można ją jeść na zimno do kanapek, albo na deskę wędlin, można też podać na ciepło jak pieczeń. Próbowałam obu wariantów. Cud, miód - mówię Wam. 

14 listopada 2013

Luby gotuje. Ciabatta z klopsami wołowymi i marynowaną kapustą. Siekana sałatka z awokado i fetą.




To bez wątpienia jest jeden z moich ulubionych zestawów wszech czasów. W ostatnich tygodniach jedliśmy go cztery razy i gdyby nie to, że chcę lubemu dać próbować nowe przepisy, to w tym tygodniu też poprosiłabym o ten zestaw! Jedynie piwa mi brakowało, ale następnym razem rozejrzę się za bezalkoholowym. Zimne, jasne piwo to coś, co jest po prostu wisienką na torcie w tym przypadku, więc jeśli pijecie i lubicie, to nie odmawiajcie sobie. I nie myślcie, że to tylko kanapka na obiad. To jest full wypas królowa kanapek! A marynowana kapusta zdaje rewelacyjnie egzamin jako surówka - dodatek do innego obiadu.

Proporcje na 4 osoby.

11 listopada 2013

Luby gotuje. Lekka kolacja w śródziemnomorskim stylu.




Tę kolację mieliśmy, gdy na dworze szalało zimno i deszcz. Nawet przyplątała się butelka rewelacyjnego wina z Pugli przysłana przez przyjaciół smakoszy. I wiecie co? Dzięki tej uczcie zapomniałam, że na dworze szarzyzna. 

Oto lista tego co jedliśmy:
- surówka z selera naciowego z gruszką, chilli, pietruszką i musztardą ziarnistą podana z dojrzewającą szynką,
- ciepła focaccia nadziana siekanymi oliwkami, kaparami, suszonymi pomidorami, grillowanymi paprykami, mini korniszonami, miętą, bazylią i parmezanem,
- kulki mozzarelli z gęstym pesto z bazylii, orzeszków piniowych, oliwy i parmezanu czyli prawie klasycznym Genovese (było nieco bardziej treściwe),
- granita z limonki, mięty podana z (rozmrożonymi) malinami i cząstkami pomarańczy i limonek.

Jesli jestescie ciekawi, to zapraszam do przepisów. Uczta na 2-4 osoby. 


30 września 2013

Focaccia. Jeden przepis, wiele możliwości.



Focaccia z archiwum - z rozmarynem i solą morską

Wstyd mi okropnie, bo przepis obiecałam szmat czasu temu i jakoś nie mogłam się zabrać za wpis, za porządne sfotografowanie tego pieczywa, ale teraz jestem trochę pod ścianą, bo mam w zanadrzu cudny przepis z serii "Luby gotuje", do którego on użył mojej domowej focacci - to był mój wkład w kolację, bo kupnej u nas nie uświadczymy. Nadal nie mam porządnych zdjęć, ale czas nagli, a ja nie zdążyłam upiec pieczywa i zorganizować mu sesji foto. Podaję więc to co mam. Przepis to przepis, mam nadzieję, że się komuś przyda. 

Focaccia na imprezę charytatywną - z oliwkami, cebulą i oregano

Być może ktoś z Was będzie miał ochotę na ten zestaw, który pojawi się tu wkrótce (kanapka na obiad brzmi dziwnie? Nie ta, przekonacie się za niedługo), a być może widzieliście na facebook wypieki, które przygotowałam na charytatywną imprezę w wiosce i dopytywaliście o przepis, a być może po prostu nie robiliście nigdy tego włoskiego pieczywa i chcecie spróbować. 

26 sierpnia 2013

Moje ulubione kanapki




Świeże figi ♥ moja miłość. Niestety w Wielkiej Brytanii dostępne są albo pierońsko drogie, albo takie niezupełnie dojrzałe i niezupełnie słodkie (bo jak się raz spróbowało figi z drzewa w Lacjum, to sobie potem ciężko dogodzić).

W piątek na targu były trzy figi za jednego funta. To jak za darmo na brytyjskie warunki (zwykle to 75 pensów za jedną sztukę!). Pachniały ładnie, były miękkie, kupiłam i zrobiłam taką oto kanapkę skuszona piękną kostką swojskiego twarogu, którą przywiozła mi w sobotnie popołudnie szwagierka. Do tego miód, tymianek z ogródka, mój codzienny chleb i niebo w gębie w niedzielny poranek gotowe. 

Tak mało, a taka eksplozja smaków i konsystencji. Kolejna kanapka idealna. 

19 sierpnia 2013

Moje ulubione kanapki




Bekon, sałata i pomidor (BLT - bacon, lettuce, tomato) to klasyka kanapek i bywa u nas w domu często, najczęściej jada je luby, bo to dobry i pożywny zestaw do pracy. Ja lubię tę klasykę, ale wolę zastąpić sałatę kremowym awokado i dopiero wtedy jestem absolutnie zachwycona. Awokado ma do to siebie, że dobrze się łączy z wyrazistymi, słonymi smakami. Zapraszam na kolejną moją ulubioną kanapkę. 

25 kwietnia 2013

O jedzeniu na wynos. Płaskie chlebki z mielonym mięsem i granatem.



Nie jest tajemnicą, że mieszkam na wsi. Nawet w środku niczego. No, w zasadzie to poza wsią, w środku pola przeciętego drogą kategorii C, o której lokalne władze zapominają w zimie i omijają ją pługi śnieżne. I ja, miastowa dziewczyna, która większość życia spędziła w blokowiskach, nieco więcej niż połowę dorosłego biegając do pubów, klubów, kin, teatrów itp. nie zamieniłabym tej wsi na nic innego. Może inną wieś... Albo totalne pustkowie. Czego mi jednak czasem żal, to fakt, że nie mam w pobliżu rozsądnego baru z jedzeniem na wynos. 

4 marca 2013

Maślany łosoś w słoiku





Taki sposób przygotowania łososia lub krewetek jest bardzo popularny w Wielkiej Brytanii. Pierwszy raz takie maślane krewetki na tostach spróbowałam u znajomych, dzięki którym mam dostęp do jagnięciny rasy szetlandzkiej. Wypracowałam swój sposób na kremowego łososia, z dodatkiem świeżego chrzanu, ale wersja z kaparami też jest bardzo przyjemna. Zamiast dymek używam czasem szalotki. Szczypta cayenne też nie zawadzi. Można eksperymentować z dodatkami.

19 lutego 2013

Marynowane sardele i papryka. Na grzance.


 
W Polsce sardele (vel anszuje, czyli anchois) kojarzyły mi się tylko i wyłącznie z małymi, piekielnie słonymi rybkami, po których kilka razy jako nastolatka miałam fatalne sensacje żołądkowe. Unikałam więc latami, aż do spróbowania ich ponownie nakłoniła mnie moja pierwsza szefowa, w restauracji, w której pracowałam po przyjeździe do Wielkiej Brytanii. Z tą różnicą, że ona poleciła mi i podstawiła pod nos sardele marynowane w oleju. Wcale nie słone, a lekko kwaskowate i bardzo mięsiste. Przepadłam. Wielokrotnie zamawiałam je później w barach tapas podczas naszego wypadu do Andaluzji. Jeśli ktoś nie przepada za solonymi sardelami, to polecam gorąco spróbować te marynowane - różnica jest kolosalna i choć dziś solonych używam sporo (do makaronu, do podbicia smaku jagnięciny, do tatara, a ostatnio do ciecierzycy po włosku), to właśnie te marynowane są moimi ulubionymi. 

8 lutego 2013

Kanapki z resztkami z obiadu/lunchu.




Ciecierzyca, awokado i chilli zostały dla siebie stworzone. Przekonałam się o tym przygotowując kanapki z resztkami ciecierzycy wg Contaldo, którą pokazałam Wam dwa dni temu. Resztki ciecierzycy podgrzałam lekko i z grubsza ugniotłam tłuczkiem do ziemniaków. Na kilka kromek mojego chleba powszedniego położyłam pogniecione awokado skropione cytryną i posypane solą. Na górę dałam nieco pogniecionej ciecierzycy, posypałam płatkami chilli i skropiłam oliwą z Ginestry.

Niebo w gębie.

14 stycznia 2013

Moje ulubione kanapki



 W zasadzie ta kanapka powinna rozpocząć poczet moich ulubionych kanapek. To jest mój absolutny fetysz od lat. Z tym zestawem (choć nie w bagietce, a w jakimś watowatym chlebie) zapoznała mnie moja pierwsza brytyjska szefowa. Wtedy to brzmiało dla mnie jako kosmos, ale przepadłam po pierwszym kęsie. Siedem lat później to piszę, z pełnym brzuchem, bo właśnie kolejny raz sobie dogodziłam na śniadanie. 


16 listopada 2012

Moje ulubione kanapki


Zrobiłam to zestawienie na kanapce, ponieważ zostały mi resztki po niezwykle udanej przystawce. Przystawka będzie na blogu najpewniej pod koniec miesiąca, a dziś kolejna kanapka, która całkiem niedawno dołączyła do moich ulubionych. Kanapka na moim powszednim chlebie, z rukolą i marynowaną w chrzanie wędzoną makrelą. Me gusta! 


Marynowana w chrzanie wędzona makrela

(tak na oko na 4-5 kanapek)

2 filety (połówki) makreli wędzonej (użyłam takiej z grubym pieprzem)
sok z połowy cytryny 
5 łyżek oliwy extra virgin 
3 łyżki świeżo startego chrzanu 
sól 
świeżo zmielony czarny pieprz 

Makrelę oskórować i podzielić na kęsy. W miseczce wymieszać oliwę, sok z cytryny, chrzan, sporo czarnego pieprzu i sól do smaku (odrobinę, makrela jest słona). Do mieszanki dodać rybę i delikatnie wymieszać. Przykryć i wstawić do lodówki na 12 godzin. 

Następnie wyjąć z lodówki na pół godziny przed konsumpcją - oliwa musi dość do temperatury pokojowej. 

Kromkę chleb posmarować masłem (opcjonalnie, bo ryba i oliwa to sporo tłuszczu), położyć rukolę, na nią makrelę i przykryć drugą połówką. 



Nie wierzę, że właśnie napisałam instrukcję jak złożyć kanapkę. ;) 

Smacznego kanapkowcy!

21 października 2012

Moje ulubione kanapki

To jedna z nich, w przyszłości będzie więcej. 

Kanapkę z bekonem i awokado znałam, ale Hugh przyszedł z pomysłem dodania do tego cheddara i majonezu. Majonez odrzuciłam, dałam jednak mocno dojrzały (vintage) cheddar. No i domowy chleb, ten który Wam pokazywałam, ale tym razem z mieszanki mąk pszennych: białej i razowej (na zakwasie żytnim). 



2 kromki lekko przypieczonego chleba
½ awokado, miąższ pocięty na plastry lub zmiażdżony widelcem 
2 plastry bekonu (użyłam back bacon, niewędzony), upieczone w piekarniku (mogą być usmażone) 
2 plastry dojrzałego cheddara

Chyba nie muszę pisać jak złożyć do kupy? ;)

Miłej niedzieli!